Przejdź do treści
Wszystkie wpisy
Blog

Alternatywy dla Moodle dla grup szkół: wycenić utrzymanie, nie licencję

Moodle jest darmowy w licencji i nie jest darmowy w utrzymaniu. Ile hosting, aktualizacje, zgodność wtyczek i wielodostępność naprawdę kosztują grupę szkół.

The Lurno teamAugmental11 min czytania

Moodle jest darmowy w licencji i nie jest darmowy w utrzymaniu. Dla pojedynczej szkoły z administratorem systemów, który dobrze go zna, jest to zwykle dobra wymiana. Dla grupy — sieci szkół, okręgu, wydawcy, programu ministerialnego — rachunek wygląda inaczej, ponieważ kosztami, które przesądzają o odpowiedzi, są hosting, aktualizacje wersji, zgodność wtyczek przy tych aktualizacjach, łatanie bezpieczeństwa i kopie zapasowe, a także dlatego, że wielodostępności nie ma w podstawowym produkcie. Uczciwe porównanie z jakąkolwiek alternatywą to całkowity koszt utrzymania, a nie koszt licencji.

Nic z tego nie jest zarzutem. Moodle to najczęściej wdrażany LMS open source w edukacji i zasłużył na to: naprawdę darmowy, naprawdę możliwy do samodzielnego hostowania i pełen rzeczy, których żaden produkt komercyjny by nie zbudował. To arytmetyka, a nie deklaracja lojalności.

Ile naprawdę kosztuje utrzymanie Moodle

Hosting

Aplikacja w PHP, baza danych, magazyn plików i zadanie cron, które naprawdę musi się wykonywać. Wymiarować trzeba pod tydzień egzaminów i dzień ogłoszenia wyników, a nie pod przeciętny wtorek. Do tego kopia testowa na tyle bliska produkcji, żeby próba generalna cokolwiek znaczyła — środowisko testowe, które się rozjechało, jest próbą do innej sztuki.

Aktualizacje wersji

Moodle publikuje datę zakończenia wsparcia dla każdego wydania. Gdy wersja ją minie, poprawki bezpieczeństwa przestają przychodzić, więc bycie na bieżąco to nie porządki — to sama postawa bezpieczeństwa. Każda aktualizacja głównej wersji to krok na kodzie, krok na schemacie, okno niedostępności i wcześniejsza próba generalna, a pominięcie jednej wersji nie oszczędza pracy, tylko ją kumuluje.

Zgodność wtyczek

Katalog wtyczek jest powodem, dla którego wiele instytucji wybrało Moodle, a każda zainstalowana wtyczka jest zależnością od cudzego harmonogramu wydań. Aktualizacja jest więc macierzą: dla każdej wtyczki — czy istnieje wersja pod docelowe wydanie, czy jest utrzymywana, czy nadal robi to, wokół czego nauczyciele zbudowali semestr. Jedna nieutrzymywana wtyczka potrafi zatrzymać całą witrynę na starej wersji, a to najczęstsza droga do pracy na wydaniu bez wsparcia.

Łatanie bezpieczeństwa

Moodle publikuje komunikaty o podatnościach według harmonogramu. Przy hostingu własnym reagowanie na nie jest Państwa zadaniem: śledzić ogłoszenia, ocenić pilność, wdrożyć, zweryfikować — czasem poza cyklem, czasem w wakacje, gdy osoby, która wie jak, akurat nie ma. Pod spodem leżą PHP, baza danych i system operacyjny, każde z własnym strumieniem łatek.

Kopie zapasowe

Kopiami zapasowymi nazywa się dwie różne rzeczy: eksporty kursów oraz kopie infrastrukturalne bazy danych i magazynu plików. Potrzebne są obie, a kopia, której nigdy Państwo nie odtworzyli, jest hipotezą. Potem pytanie, które boli grupę: czy da się odtworzyć jedną szkołę bez okna serwisowego dla wszystkich pozostałych?

Całkowity koszt utrzymania

Wszystko, czego wymaga utrzymanie platformy w ruchu przez rok: hosting i przestrzeń dyskowa, godziny na aktualizacje i próby generalne, ponowne testowanie wtyczek, łatanie bezpieczeństwa, weryfikacja kopii zapasowych, reagowanie na incydenty oraz ewentualna umowa wsparcia — pomnożone przez liczbę osobnych instalacji, które Państwo prowadzą. W oprogramowaniu open source licencja jest jedyną pozycją, która wynosi w tym zero.

Czy Moodle jest naprawdę darmowy?

Oprogramowanie jest darmowe w licencji i darmowe w samodzielnym hostowaniu: żadnej opłaty za użytkownika, żadnego odnowienia. Płacą Państwo infrastrukturą i czasem ludzi — hostingiem wymiarowanym pod tygodnie szczytu, próbą generalną i oknem przy każdej aktualizacji, ponownym testowaniem wtyczek przy każdej głównej wersji, reagowaniem na komunikaty o podatnościach w miarę ich publikacji i kopiami zapasowymi, których odtwarzanie Państwo przetestowali. Instytucja, której zespół systemowy i tak ponosi te koszty przy innych systemach, często prowadzi najtańszą rzecz, jaką może. Grupa bez takiego zespołu patrzy na etaty albo na umowę z partnerem — i to jest liczba, którą trzeba zestawić z licencją komercyjną.

Dlaczego to wielodostępność pęka przy skali grupy

Pojedyncza szkoła rzadko na to trafia. Grupa uderza w to mniej więcej wtedy, gdy dwie szkoły chcą tego samego dnia różnych rzeczy: innego logo, innego układu semestrów, innej odpowiedzi na pytanie, kto może widzieć czyje dane.

Wielodostępność

Jedna platforma mieszcząca odrębne organizacje — każdą z własnymi członkami, identyfikacją wizualną, domeną i administratorami — z twardą granicą między ich danymi. Grupa szkół jest przypadkiem podręcznikowym: personel każdej szkoły widzi wyłącznie własnych uczestników, a grupa nadal może zadać jedno pytanie w poprzek wszystkich i dostać jedną odpowiedź.

Witryna Moodle daje strukturę wewnątrz jednej organizacji: zagnieżdżające się kategorie, kohorty, role nadawane na poziomie kategorii. To jest prawdziwa hierarchia. Ale zaprojektowano ją wokół jednej witryny dla jednej instytucji — konta należą do witryny, administracja obejmuje całą witrynę, a wersja, zestaw wtyczek i okno serwisowe są wspólne dla wszystkich na niej. Dlatego „każda szkoła ma własnego administratora” rozstrzyga się w praktyce jako „każda szkoła ma kogoś, komu ufamy, że nie kliknie nie tam, gdzie trzeba”.

Pytania, które odsłaniają tę lukę, są nudne i konkretne:

  • Czy szkoła B może zmienić swoje logo, kolory i stronę logowania, nie dotykając ustawień szkoły A?
  • Czy administrator szkoły B może tworzyć i usuwać użytkowników istniejących wyłącznie w szkole B?
  • Czy nauczyciel pracujący po dwa dni w tygodniu w każdej ze szkół może mieć jedno konto?
  • Czy grupa może zadać jedno pytanie w poprzek wszystkich szkół i dostać jedną odpowiedź, bez eksportu?
  • Gdy szkoła C odchodzi z grupy, czy jej dane, użytkowników i treści da się przekazać, a potem usunąć?
  • Czy jedną szkołę da się odtworzyć z kopii zapasowej bez okna serwisowego dla reszty?

Na każde z nich da się w Moodle odpowiedzieć — przy dostatecznej konfiguracji albo przy dostatecznej liczbie osobnych instalacji. Kosztem jest ta konfiguracja albo te instalacje.

Czy jedna witryna Moodle może prowadzić kilka szkół osobno?

Nie w podstawowym produkcie. Rdzeń Moodle jest zbudowany jako jedna witryna dla jednej organizacji, a strukturę wewnątrz niej dają kategorie, kohorty i role na poziomie kategorii. Rozdzielenie w pełniejszym sensie — własna identyfikacja wizualna, własna domena, właśni administratorzy, własna granica danych — jest tym, do czego służy komercyjna wersja Moodle Workplace, konfiguracja zbudowana przez partnera albo równoległe instalacje. Warto wybrać jedną z tych trzech świadomie: osuwanie się w równoległe instalacje, szkoła po szkole, jest drogą kosztowną.

Trzy zwykłe odpowiedzi i wymiana, którą niesie każda z nich

Moodle Workplace

Wersja komercyjna, sprzedawana przez certyfikowanych partnerów Moodle, która dodaje wielodostępność. Wymiana wygląda tak: kupują Państwo teraz produkt komercyjny, z partnerem pośrodku, więc darmowa licencja przestaje być powodem, dla którego Państwo tu są — warto porównać go z innymi platformami komercyjnymi na równych zasadach, a nie jako obecnego dostawcę. I sprawdzić, jak kształt grupy szkół (roczniki, opiekunowie, semestry) przekłada się na produkt, którego środkiem projektowym są szkolenia pracownicze.

Umowa z partnerem

Certyfikowany partner hostuje, aktualizuje, łata i odbiera telefon. Praca nie znika; staje się pozycją na fakturze z SLA, często korzystniejszą wymianą niż etat. Dwa ograniczenia: sama umowa nie dodaje wielodostępności — to nadal Workplace albo wiele witryn — a koszt zwykle skaluje się z liczbą witryn i użytkowników, więc grupa płaci mniej więcej za szkołę. Warto zapytać, jak wygląda odejście, zanim się podpisze.

Równoległe instalacje

Jeden Moodle na szkołę. Uczciwie rozdzielone — osobne dane, osobna identyfikacja wizualna, osobne przestoje — a szkołę można przekazać, przekazując jej witrynę. Wymiana polega na tym, że wszystko się mnoży: dziesięć szkół to dziesięć okien aktualizacyjnych, dziesięć macierzy wtyczek, dziesięć zestawów komunikatów o podatnościach, dziesięć reżimów kopii zapasowych. Raportowanie w poprzek szkół staje się ćwiczeniem z eksportu i łączenia danych, zwykle w arkuszu kalkulacyjnym, zwykle u jednej osoby, która jako jedyna wie, jak to działa. Zmiana obejmująca całą grupę jest wprowadzana dziesięć razy i zaczyna się rozjeżdżać w jedenastym miesiącu.

Grupy rzadko decydują się na równoległe instalacje. One do nich dochodzą, bo nowa witryna była najszybszym sposobem na wdrożenie szkoły numer cztery.

AI przez wtyczkę to nie to samo co AI w produkcie

Większość możliwości AI we wdrożeniu Moodle przychodzi jako wtyczka: konektor do dostawcy, generator pytań, narzędzie do streszczeń. Wtyczki są tym, dzięki czemu Moodle zawsze rósł. Ale trzy właściwości zachowują się inaczej, gdy funkcja jest doczepiona z boku platformy, a nie wbudowana w nią.

Osadzenie

Skąd bierze się odpowiedź? Ogólny konektor przekazuje modelowi zapytanie i zwraca tekst, więc odzwierciedla ogólną wiedzę modelu, a nie Państwa program nauczania czy Państwa zasady oceniania. Osadzenie oznacza wyszukiwanie we własnym materiale, z cytowaniami wskazującymi dokument, z którego pochodzi dane zdanie. W grupie jest to przede wszystkim problem granicy danych: dokumenty szkoły A nigdy nie mogą osadzać odpowiedzi udzielonej szkole B, a wtyczka na modelu danych jednej witryny nie ma granicy tenanta, którą mogłaby uszanować.

Przegląd bezpieczeństwa

Kto wybrał model, kto napisał zapytanie, co opuszcza Państwa infrastrukturę, jak długo dostawca to przechowuje i czy w ładunku znajduje się praca pisemna dziecka. Przy wtyczce odpowiedzią jest ten, kto ją napisał, plus to, co Państwo skonfigurowali — możliwe do sprawdzenia, bo kod jest otwarty, ale to Państwo są recenzentem, przy każdej wtyczce, przy każdej aktualizacji.

Audyt

Semestr później rodzic albo wizytator pyta, co zrobiło AI. Czy mogą Państwo pokazać, co zostało wygenerowane, przez kogo, z jakiego źródła i co człowiek zmienił, zanim trafiło to do uczestnika? Wtyczka zapisuje do własnych tabel we własnym formacie — o ile w ogóle zapisuje.

Lurno

AI, które dzieli z platformą model uprawnień, granicę tenanta i rejestr audytowy — tak że zapis pokazujący, kto zmienił ocenę, pokazuje też, co naszkicował model, na czym było to osadzone i kto to zatwierdził.

Not this

Konektor do modelu przykręcony z boku witryny, z własną stroną ustawień, własnym formatem logów, własną ścieżką danych i własnym harmonogramem aktualizacji.

Problemem nie są wtyczki. Granicę między AI a danymi musi wyznaczać to samo, co wyznacza każdą inną granicę, a wtyczka nie wyznaczy granicy, której platforma nie ma.

Uczciwe policzenie kosztu

Nie szacować. Otworzyć system zgłoszeń i dziennik zmian z ostatnich dwunastu miesięcy i policzyć.

annual operating hours, per Moodle site

    major upgrades        (windows per year)   x (hours per window)
  + point releases        (releases applied)   x (hours each)
  + plugin re-testing     (plugins relied on)  x (hours per upgrade)
  + security advisories   (acted on per year)  x (hours each)
  + backup restore tests  (tests per year)     x (hours each)
  + unplanned incidents   (last 12 months, from the ticket system)
  = hours per site per year

  x number of sites you run
  x loaded hourly cost of the people who do it
  + hosting, storage and bandwidth
  + partner or support contract
  = the number to compare against a licence

Liczyć tylko te godziny, które naprawdę zniknęłyby po przeprowadzce. Potem osobno wypisać pytania na poziomie grupy, na które dziś nie potrafią Państwo odpowiedzieć — ilu uczestników we wszystkich szkołach ukończyło w tym semestrze szkolenie z ochrony małoletnich i które szkoły są w tyle.

Kiedy Moodle nadal jest właściwą odpowiedzią

Często. Przy własnym zespole systemowym, który zna Moodle, pozostanie jest nierzadko najtańszym i najłatwiejszym do obrony wyborem: pełna kontrola nad stosem technologicznym, brak zależności od dostawcy i ekosystem wtyczek pokrywający dydaktykę, której żadna komercyjna mapa drogowa nie potraktuje priorytetowo. Część regulaminów zamówień wprost wymaga open source. A koszt migracji jest realny — treści, banki pytań, historia dziennika ocen, konta i stare linki wydrukowane w stu informatorach.

Złym powodem do odejścia jest jedna nieudana aktualizacja. Dobry powód jest strukturalny: grupa urosła, problemem jest teraz jej kształt, a nie oprogramowanie, a koszt utrzymania płacą ludzie zatrudnieni do czegoś innego.

Jeśli jednak rozejrzą się Państwo dalej — co sprawdzić

Tutaj to my jesteśmy dostawcą, więc warto czytać z tą poprawką. Lurno to platforma wielodostępna zbudowana pod opisany wyżej kształt; grupy szkół to przypadek, wokół którego ją zaprojektowano. Oto lista kontrolna, którą chcielibyśmy, żeby przepuszczono przez nas i przez wszystkich innych na Państwa liście.

  • Model wielodostępności. Warto poprosić o pokazanie zagnieżdżonych organizacji tworzonych na żywo, a nie narysowanych na slajdzie. W Lurno organizacja może zawierać kolejne organizacje, a rola nadana na oddziale tego drzewa spływa w dół gałęzi — osoba odpowiedzialna za ochronę małoletnich w całej grupie dostaje ją raz.
  • Gdzie egzekwowana jest izolacja. Filtrowanie na poziomie aplikacji dzieli od wycieku jeden błąd, więc warto zapytać, czy granica jest w bazie danych. W Lurno jest: 868 polityk bezpieczeństwa na poziomie wierszy w 676 migracjach, opisanych na stronie o bezpieczeństwie.
  • Identyfikacja wizualna i domeny. Identyfikacja white-label dla każdej organizacji i własna domena z automatycznym TLS, dzięki czemu strona logowania każdej szkoły jest jej własna, a podorganizacja dziedziczy identyfikację organizacji nadrzędnej, dopóki jej nie nadpisze.
  • Logowanie. Tu trzeba być precyzyjnym i trzymać nas za słowo. Lurno ma dziś logowanie partnerskie (silent SSO); logowanie jednokrotne (SSO) SAML/OIDC, MFA i passkeys są na mapie drogowej i nie są dostępne. Jeśli Państwa szkoły logują się przez Entra albo Google Workspace po SAML, warto poprosić każdego dostawcę — nas również — o terminy na piśmie.
  • Standardy. SCORM 1.2, SCORM 2004, xAPI i LTI 1.3 są w Lurno w budowie — zamodelowane w produkcie, środowisko uruchomieniowe powstaje. Jeśli mają Państwo dekadę paczek SCORM, warto zapytać o to na początku, a nie na końcu.
  • Kwestie handlowe. Konta są dziś zakładane na zaproszenie; samodzielna rejestracja, płatności i koszyk są zaprojektowane, a nie zbudowane.
  • To, czego korporacyjny LMS nie ma powodu budować. Portal dla opiekunów ograniczony kategoriami danych, certyfikaty z publiczną stroną weryfikacji, ramy kompetencji z dowodami oraz cztery języki produktu, w tym arabski w pełnym RTL.
  • Wyjście. Jak wyprowadzić stąd wszystko, w jakim formacie i ile to zajmuje? Dostawca, który odpowiada na to szybko, mówi Państwu coś o sobie.

O co powinna zapytać grupa szkół, zanim zastąpi Moodle?

Pięć pytań, po kolei. Ile kosztuje roczne utrzymanie naszej witryny, liczone w godzinach z systemu zgłoszeń, a nie szacowane? Ile osobnych instalacji prowadzimy i dlaczego? Na które pytania na poziomie grupy nie potrafimy odpowiedzieć bez eksportu? Czy każda szkoła może mieć własną identyfikację wizualną, własną domenę i własnych administratorów bez osobnej instalacji? I które standardy — SCORM, xAPI, LTI, SAML SSO — każdy dostawca dostarcza dziś, przy czym rzeczy w budowie i te z mapy drogowej są nazwane wprost?

Prowadzimy pełniejsze zestawienie Lurno i Moodle, z jasnym stwierdzeniem, dla kogo Moodle jest naprawdę lepszy. Jeśli Państwa arytmetyka mówi, że Moodle zostaje, to dobry wynik — i będą Państwo mieli liczbę pozwalającą to obronić na kolejnym posiedzeniu budżetowym.